Szkoła Podstawowa 

im. św. Jana Kantego

w Świlczy

Powrót


ŚWIĘTO PATRONA SZKOŁY - ŚW. JANA KANTEGO


    Obraz "Cud z dzbanem" wiszący w holu szkoły

Imię św. Jana Kantego nawiązuje do nazwy polskiego miasta Kęty, położonego niedaleko Oświęcimia, gdzie urodził się on w czerwcu 1390 roku. Jego rodzice byli zamożnymi gospodarzami i widząc, że ich syn jest zdolny i inteligentny, posłali go na studia na Uniwersytet Jagielloński w Krakowie. Jan Kanty wybrał Wydział Filozoficzny, który ukończył w 1418 z tytułem doktora nauk wyzwolonych a następnie został wyświęcony na kapłana i otrzymał prawo do wykładania i kierowania katedrą na uniwersytecie.

Znany był z bardzo skromnego życia i kiedy napominano go, aby bardziej troszczył się o swoje zdrowie, odpowiadał wskazując na życie ojców pustyni, którzy żyli bardzo ascetycznie i dożywali długich lat.

W 1421 roku na prośbę kanoników regularnych z Miechowa (bożogrobców) objął szkołę klasztorną. Podczas ośmioletniej posługi kierownika tamtejszej szkoły wolny czas spędzał na przepisywaniu rękopisów, które służyły mu jako źródło wiedzy do wykładów. Od 1429 roku Jan Kanty objął wykłady na Wydziale Filozoficznym. Równocześnie studiował teologię i uzyskał bakaleaurat, a następnie tytuł doktora, co pozwoliło mu do końca życia wykładać na Wydziale Teologicznym.

Po uzyskaniu bakaleaureatu z teologii, który to tytuł równał się dzisiejszemu stopniu magistra, na swoje utrzymanie otrzymał kantorię przy kościele św. Floriana w Krakowie i probostwo w Olkuszu (1439). Jednak już po kilku miesiącach zrezygnował z tytułu proboszcza i dochodów z parafii, ponieważ nie mógł jako wykładowca tam pracować. Pozostał przy godności kanonika-kantora przy kościele św. Floriana, gdzie pełnił posługę kapłańską.

Wśród wielu cnót św. Jana Kantego najbardziej podkreśla się jego benedyktyńską pracowitość. Pozostawił po sobie 18 tysięcy stron manuskryptów. Tradycja mówi także o jego odważnej wierności prawdzie i trosce o zachowanie dobrej czci bliźnich. Jednak w pamięci współczesnych zapisał się jako opiekun biednych znany z wielkich uczynków miłosierdzia oraz uczynności i hojności wobec ubogich studentów, o których troszczył się z ogromnym poświęceniem.

Gdy widział biedaka proszącego o posiłek, wstawał z miejsca i wołał "Chrystus przychodzi", a następnie sadzał go na swoim miejscu za stołem. Tradycja przekazała także m.in. opowieść o tym, że święty oddał w zimie własne buty ubogiej kobiecie, sutanną przykrywając swoje bose nogi.

Jedna z historii opowiada, że kiedy święty spożywał posiłek w uniwersyteckiej jadalni, koło okna przechodził biedak. Jan wyniósł biedakowi wszystko, co miał na swoim talerzu. Kiedy powrócił do stołu, znalazł swój talerz znowu pełny. Ten fakt upamiętniany był przez długie lata na uniwersytecie - codziennie przygotowywano posiłek dla ubogiego. Kiedy obiad podano, wicerektor zwykł wołać po łacinie: "biedak idzie", na co rektor odpowiadał: "Jezus przychodzi" i podawano wtedy posiłek biedakowi.

św. Jan został profesorem Pisma świętego na Uniwersytecie i piastował tę zaszczytną funkcję do końca swojego życia. Otaczano go tak wielką czcią, że jego toga doktorska przez długie lata używana była podczas ceremonii nadawania stopni doktorskich, ale jego sława docierała poza środowisko akademickie. Był on również mile widzianym gościem w domach szlacheckich. Pewnego razu służba nie wpuściła go do salonu z powodu zniszczonej, wytartej sutanny, zmuszony był więc przebrać się. Podczas posiłku jego nowe ubranie zostało pobrudzone. Wówczas powiedział: "To nic, mojemu ubraniu też należy się posiłek, ponieważ dzięki niemu mam przyjemność przebywania tu". Nasz Patron w pracy duszpasterskiej krzewił kult eucharystyczny i zachęcał do częstego przyjmowania Komunii świętej, wiele czasu poświęcał pracy w konfesjonale.

Znany był wszystkim ubogim studentom i biedakom miasta. Jego pieniądze i dobra zawsze były do ich dyspozycji. Sam wiódł bardzo skromne życie; spał na podłodze, rezygnował z posiłków mięsnych. Podczas pielgrzymki do Rzymu sam niósł swoje rzeczy na plecach. Swoich studentów uczył: "walcz przeciw nieprawdziwym opiniom, ale niech twoją bronią będzie cierpliwość, pogodne usposobienie i miłość. Przemoc jest szkodliwa dla twojej duszy i rujnuje najlepszą sprawę". W Krakowie był powszechnie czczony i szanowany, przypisywano mu kilka cudów. Kiedy rozeszła się wieść, że umiera, całe miasto pogrążyło się w smutku. "Nie zważajcie na to więzienie, które ulega zepsuciu" mówił do tych, którzy się nim opiekowali, "ale myślcie o duszy, która je opuszcza".

Ostatnie dwadzieścia lat jego życia wymykają się spod badań historyków, bo brakuje wystarczającej ilości danych na ich temat. W tym czasie święty odbył podróż do Ziemi świętej i prawdopodobnie, aż pięć razy pielgrzymował do Rzymu. Historycznie pewną natomiast jest data jego śmierci. Jan Kanty zmarł w opinii świętości 24 grudnia 1473 roku mając 83 lata. Jego relikwie pochowano w podziemiach Kolegiaty św. Anny w Krakowie. Polska złożyła świętemu godny hołd w postaci pięknego sarkofagu dzieła Baltazara Fontany znajdującego się w tym kościele.

Beatyfikacja św. Jana Kantego miała miejsce 27 IX 1680 r., natomiast kanonizacja - 16 VII 1767 r. Jego wspomnienie zostało włączone do brewiarza Kościoła powszechnego. Mimo że nie był biskupem, zostały skomponowane na jego cześć hymny do godziny czytań, laudesów i nieszporów. Jest głównym patronem Archidiecezji krakowskiej, ale przede wszystkim patronem Uniwersytetu Jagiellońskiego - patronem profesorów i młodzieży szkół wyższych, a także patronem Fundacji im. św. Jana Kantego Krakowie. Jego święto w Polsce obchodzi się 20 października. W tym dniu przy jego konfesji w Kolegiacie św. Anny odprawiana jest uroczysta Msza św. inaugurująca nowy rok akademicki.

Kolegiata św. Anny w KrakowieWejście do kościoła św. AnnyMiejsce spoczynku św. Jana KantegoMiejsce spoczynku św. Jana KantegoMiejsce spoczynku św. Jana KantegoPopiersie ŚwiętegoWejście do Collegium MaiusDziedziniec Collegium MaiusCollegium Maius